Niespodziewanie wysoka frekwencja młodych czytelników spędzających ferie w bibliotece mile zaskoczyła organizatorów. Wielką sztuką było rozlokowanie licznie przybywających uczestników na niewielkiej powierzchni wypożyczalni dla dzieci.Wszelkie niedogodności rekompensował jednak dobrze przygotowany i atrakcyjny plan zajęć.
Zarówno najmłodsi jak i nieco starsi uczestnicy mieli możliwość wykazania się umiejętnościami plastycznymi, wokalnymi, prezentowali także inne swoje zdolności.
Odbywające się trzy razy w tygodniu spotkania były okazją do zawarcia nowych znajomości, gdyż brali w nich udział również koledzy spoza Wolbromia. Miło było obserwować jak przy wspólnej pracy zacieśniają się stare i tworzą nowe przyjaźnie. W ferworze wesołej zabawy i rozbrzmiewających raz po raz wybuchach śmiechu zapominano oczywiście o jakichkolwiek ramach czasowych zajęć. Przybywający po „odbiór” pociech rodzice czy dziadkowie każdorazowo tłoczyli się w przedsionku, oczekując aż milusińscy z niechęcią zgodzą się na powrót do domu. Kapryśna w tym roku zima nie miała do zaoferowania zbyt wielu zabaw typowych dla tej pory roku, ale uczestnicy Ferii w Bibliotece nie powinni narzekać na nudę i brak atrakcji. Ostatnie, pożegnalne spotkanie odbyło się w walentynkowo-karnawałowym nastroju. Piękne dekoracje, karnawałowe stroje, karaoke i tańce pozwoliły jeszcze na chwilę zapomnieć, że to już koniec laby…